Już jako dziecko bawiłem się w programy kulinarne…

dnia

Dziewczyny lecą na facetów, którzy potrafią gotować. Usłyszałem te słowa, jeszcze zanim postanowiłem, że szkołą którą wybiorę będzie gastronomik. Co prawda nie poszedłem tam, aby sprawdzić, czy wspomniane wyżej słowa się sprawdzą. Kierowało mną bardziej zainteresowanie kuchnią wykazywane od dziecka. Tak. Już jako dziecko bawiłem się w programy kulinarne krojąc w paski ułożone w wężyk kostki domina, mieszając klocki w plastikowych miskach i witając wyimaginowanych widzów od sformułowania „Następnie dodajemy…”.

Dziecięca pasja rozwijała się w taki sposób, że bacznie śledziłem te prawdziwe programy kulinarne z kultowym chyba „La Cuisine des Mousquetaires” na czele, podglądałem gotujących w kuchni rodziców, aż w końcu ukończyłem, z niemałym trudem, szkołę gastronomiczną.

Nie, nie kontynuowałem nauki w zawodzie. Również nie pracowałem w wyuczonym zawodzie. Wiem. Dziwne. Poszedłem w zupełnie inną stronę, zawodowo zajmuję się zupełnie inną dziedziną życia. Jednak zamiłowanie do kuchni zostało. Nic mnie bowiem tak nie odpręża po ciężkim dniu pracy, jak przygotowanie czegoś smacznego do jedzenia. O wiele większa przyjemność jest rzecz jasna, kiedy mogę to ugotować dla kogoś, kto w mgnieniu oka zje wszystko z talerza i swoim uśmiechem da wyraz temu, że smakowało.

Gotuję także dla znajomych. To już chyba taka mała tradycja. Spotykamy się w większym gronie, siadamy przy stole, na którym talerze niosą uszykowane przeze mnie potrawy. I wiem, że to im smakuje.

Rozwijam więc swoją pasję dalej. Czytam, oglądam, podziwiam kulinarne sławy. A gdzieś tam cichutko siedzi taka myśl, takie małe marzenie, aby w przyszłości jednak związać się z tym jakoś bardziej.

Tymczasem jednak zebrałem część tych przepisów, którymi mogę się podzielić, z których wiem, że powstaną dania smakujące teoretycznie wszystkim. Mniej lub bardziej czasochłonne, ale warte poświęcenia czasu. Dla uśmiechu, dla „dziękuję” czy dla ciszy będącej efektem skupienia nad jedzonym właśnie daniem.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s