Profiterolki

dnia

Ciasto parzone należy chyba do jednego z najbardziej uniwersalnych ciast. Możemy je wykorzystać jako bazę pod desery – ptysie, eklery, karpatkę, jak również wykonać z nich dania wytrawne faszerując np. szpinakiem, podając w formie groszku ptysiowego do gulaszu czy jako dodatek do zup. Mi chyba jednak najbardziej odpowiada wersja deserowa. A ponieważ ptysie na tym blogu już gościły, to tym razem na warsztat poszły profiterolki.

profi1

A co to takiego? To nic innego jak niewielkie ptysie, wielkości orzecha włoskiego, no… może trochę większe nadziane przepysznym kremem patissiere. Oczywiście wariacji na ich temat jest wiele i widziałem też takie, nadziane bitą śmietaną, lodami… to jednak połączenie chrupiącego ptysia z delikatnie słodkim i aksamitnym patissiere nie ma sobie równych.

Historia tego deseru nie jest tak do końca znana. Wiadomo, że jak wszystko, co w kuchni najlepsze, tak i on pochodzi z Francji, a jego początki datuje się na okolice XVI wieku. I chociaż przygotowanie profiterolek wymaga od nas poświęcenia trochę czasu, to zaręczam, że efekt końcowy całkowicie nam to zrekompensuje.

Składniki:

Ciasto parzone:

1 szklanka wody
1 szklanka mleka
1/2 kostki masła
1/2 łyżeczki soli
2 szklanki mąki
8 jaj

Krem patissiere:

3 żółtka
3 łyżki cukru
500ml mleka
1 łyżeczka mąki pszennej
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
1 opakowaniu cukru waniliowego
1 łyżka masła

Polewa czekoladowa:

100g mlecznej czekolady
1 łyżeczka masła
1 łyżka śmietanki lub mleka

Przygotowanie:

Zacznijmy od kremu. W garnku zagotowujemy mleko. Żółtka ucieramy z cukrem i cukrem waniliowym na jasną, puszystą masę. Dodajemy do niej przesianą mąkę pszenną i ziemniaczaną i dokładnie mieszamy. Do masy jajecznej wlewamy cienkim strumieniem gorące mleko, cały czas mieszając masę, aby nie powstały kluski. Po wlaniu około połowy mleka masę przelewamy do garnka z pozostałym mlekiem i gotujemy na wolnym ogniu, mieszając cały czas, do czasu, aż masa zgęstnieje. Do gęstej masy dodajemy łyżkę masła, energicznie mieszamy. Krem przykrywamy folią, aby nie zrobił się kożuch i odstawiamy do wystygnięcia.

Wodę z mlekiem, masłem oraz solą zagotowujemy w garnku. Gdy zacznie wrzeć wsypujemy mąkę i energicznie mieszamy, aby ciasto się nam nie przypaliło. Gotujemy mieszając około 2 minut, aż ciasto zacznie być jednolite i lśniące. Odstawiamy do wystygnięcia.

Do zimnego ciasta dodajemy po jednym jajku i ucieramy mikserem na najwyższych obrotach. Gdy masa połączy się z jajkiem dodajemy kolejne jajko i tak do końca.

Gotowe ciasto przekładamy do rękawa cukierniczego. Na blasze wyłożonej papierem wyciskamy przez rękaw małe kuleczki wielkości orzecha włoskiego. Pamiętajmy, aby zachować spore odstępy, gdyż ciasto parzone bardzo wyrasta. Blaszkę wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni (bez termoobiegu) i pieczemy około 15-20 minut. Ciastka są gotowe, gdy są wyrośnięte, brązowe i suche.

profi2

Przestudzone ptysie nadziewamy za pomocą rękawa cukierniczego kremem patissiere. Układamy na talerzu i dekorujemy polewą czekoladową przygotowaną z rozpuszczonej w kąpieli wodnej czekolady z masłem i śmietanką lub mlekiem.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s