Dobrze zaprojektowany kebab

Nie należę do sympatyków kebaba. Owszem, czasami z braku pomysłu, lub bardziej czasu na zrobienie czegoś w domu wybierałem linię najmniejszego oporu i kupowałem jakiś fast food. Problem z kebabem polega jednak na tym, że po pierwsze wszędzie smakuje dokładnie tak samo, po drugie sam zapach niejednokrotnie odstraszał mnie przed wejściem. Trzeci minus kebaba to ogromna ilość byle jakich surówek, jakiś tam dziwny sos i kilka ścinek mięsa, którego świeżość zazwyczaj również pozostawiała wiele do życzenia.

Jakiś czas temu na kulinarnej mapie Bydgoszczy pojawiło się miejsce, które miało wnieść nowy powiew w kebab. Zastanawiałem się co nowego można wymyślić. Może mają jakieś super bułki? A może nie dają surówek? A może w końcu u nich pojawi się baranie mięso?

Po kilku przychylnych opiniach na temat kebabu z Projekt Kebab postanowiłem, że i ja tam pójdę i przekonam się, czy to co mówią na mieście to prawda. I co? I co? Moi drodzy… szczenę to ja jeszcze długo po zjedzeniu zbierałem z podłogi.

projekt.jpg

Ale zacznijmy od początku. Miła i uśmiechnięta obsługa już od progu wyjaśniła co serwują, co wchodzi w skład mięsa, jakie polecają dodatki oraz przedstawili swojego asa w rękawie… sosy. Do tego miejsca warto iść choćby po kubeczek sosu.

Wśród dostępnego mięsa z kurczaka, wieprzowego i baranio-wołowego mój wybór padł właśnie na lawasz i baranio-wołowy miks. I tutaj zaczęła się magia. Duża porcja mięsa i do tego dodatki, które sam mogę wybrać. Tak, nikt mi nie wciska surówki sprzed kilku dni tylko proponuje świeże warzywa i to w ilości takiej, że nie jeden łasuch pęknie w trakcie jedzenia. Pomidorki cherry, cebulka marynowana, świeża czerwona papryka, oliwki, świeży ogórek, kapusta pekińska, feta… No dodatków to mają od groma i ciut ciut. A na koniec wisienka na torcie, czyli sos. Ciężko się zdecydować nawet po posmakowaniu każdego. Jogurtowy z rukolą, ananasowo-curry, ziemnaczano-czosnkowy… Proszę Państwa, tam tworzą cuda.

Zachwytów przy jedzeniu końca nie było. To naprawdę najlepszy kebab w tym mieście, kto wie czy nie najlepszy w Polsce. Codziennie inny rodzaj mięsa (polecam również karkówkę z cynamonem), inne i zawsze świeże dodatki i te piekielnie pyszne sosy, których tajemnicy pilnie strzeże szef kuchni.

Kebab, który do tej pory uznawany był za typowy street food, dzięki takiemu miejscu jakim jest Projekt Kebab został wyniesiony do rangi sztuki. Tej restauracyjnej sztuki. I jeśli jest ktoś jeszcze, kto twierdzi, że kababa nie da się odczarować, to niech pędzi do Projektu. Bo ja byłem. I za całą pewnością pojawię się tam jeszcze nie raz. Bo w tym miejscu po prostu trzeba być!

Projekt Kebab
ul. Długa 5, Bydgoszcz
Godziny otwarcia: 12-22
http://www.facebook.com/projektkebab

Reklamy